Blog bukmacherski » 'Kwiecień 2008' - archiwa


Nowości u Williama Hill’a

Brytyjski operator William Hill ogłosił powiększenie swojego portfolio o sześć nowych gier na automatach.

Nowe gry to: Street Fighter, Fantasy Realm, Outta Space Adventure, Sunday Afternoon Classics, Roamin’ Gnome i Dad’s Day In. Nowe propozycje to polepszenie oferty dla fanów gier na automatach.

Lester Fernandes, manager Williama Hill’a twierdzi, że video automaty są bardzo popularne wśród graczy internetowych.

Nowości u Williama Hill’a

Brytyjski operator William Hill ogłosił powiększenie swojego portfolio o sześć nowych gier na automatach.

Nowe gry to: Street Fighter, Fantasy Realm, Outta Space Adventure, Sunday Afternoon Classics, Roamin’ Gnome i Dad’s Day In. Nowe propozycje to polepszenie oferty dla fanów gier na automatach.

Lester Fernandes, manager Williama Hill’a twierdzi, że video automaty są bardzo popularne wśród graczy internetowych.

Rekordowa wygrana

Brytyjska firma Sportingbet.com poinformowała, że ich klient wygrał w ubiegłym tygodniu ponad 940 tys. euro.

Zwycięzca wygrał tę sumę w internetowym kasynie na automatach. Wygraną odbierze za kilka tygodni w siedzibie firmy. Sportingbet ma 4 mln. zarejestrowanych graczy.

Sukces słowackich bukmacherów

Słowaccy bukmacherzy w ubiegłym roku przyjęli o 500 milionów koron więcej w zakładach niż w 2006 roku! To duże osiągnięcie dla operatorów tego kraju.

Krach firmy bukmacherskiej – Formula nie zniechęcił graczy do przyjmowania zakładów. Po upadku tej firmy na rynku pozostało wolnych 2.7 miliardów koron. Zamknięcie Tutovky również pozostawiło 200 milionów koron. Największy zysk zanotowała firma Nike, której obroty sięgnęły aż 3.7 miliarda koron! Zaś obroty Fortuny wzrosły o 20%.

W sukcesie słowackich bukmacherów pomógła również sieć. Na Słowacji można wnosić zakłady przez internet.

Postaw, nie wychodząc z domu, przegraj i sponsoruj

Zakłady bukmacherskie – coraz powszechniejsza jest opinia, że mogą być one dla sportu równie wielkim zagrożeniem jak farmakologiczny doping

Michał Kołodziejczyk, Rzeczpospolita

 

Rekordzistami są Włosi – w ubiegłym roku wydali na hazard ponad 42 mld dolarów, dając zarobić kasynom i firmom bukmacherskim 7 mld. Zyski poszły w górę, gdy obstawianie przeniosło się do Internetu.

Żeby wytypować wynik, nie trzeba już wychodzić z domu, a zabawa jest tym większa, że z każdą minutą meczu możliwych zakładów przybywa: ile setów będzie potrzebował tenisista do zwycięstwa, czy drużyna piłkarska dokończy mecz w pełnym składzie, czy trener zdecyduje się zmienić najlepszego zawodnika.

Czterech Chińczyków

11 lat temu do słynnej angielskiej firmy William Hill zgłosił się You Sen Huang z Pekinu, chcąc postawić 200 funtów na to, że do 2010 roku któryś z jego rodaków zdobędzie tytuł mistrza świata w snookerze. Przez ponad 80 lat tylko dwukrotnie zdarzyło się, by po tytuł sięgnął ktoś spoza Wysp Brytyjskich, o Chińczykach w tej dyscyplinie nie słyszał nikt, dlatego Hill podyktował Huangowi kurs 1: 500, będąc pewny łatwego zarobku. W tegorocznych mistrzostwach, które zakończą się 5 maja w Sheffield, startuje czterech Chińczyków, turniej w tym kraju ma ponadstumilionową oglądalność, a zwycięstwo Ding Junhui nie będzie wielką sensacją. Hill zmienił kurs na 1: 7.

Zagraniczne internetowe firmy bukmacherskie dostępne dla internautów w Polsce szacują, że w tym roku wyniki meczów obstawiać będzie u nich nawet pół miliona ludzi, wydając kilka milionów złotych dziennie.

Prawo nie zabrania

O tym, że zakłady przenoszą się do Internetu, świadczy fakt, iż w ubiegłym roku obrót e-hazardu wzrósł o 800 mln złotych i jednocześnie zmalał w stacjonarnych punktach. Szacunki Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową wykazały, że obrót dostępnych w polskiej wersji językowej portali hazardowych już trzy lata temu przekroczył miliard, a obecnie może sięgać nawet dwóch.

Internetowe zakłady bukmacherskie stały się popularne nie tylko wśród kibiców, ale także zawodników i sędziów. Mimo afery korupcyjnej w polskiej piłce nożnej okazuje się, że obecne prawo PZPN nie zabrania piłkarzom obstawiania wyników, często regulują to tylko kontrakty z klubami.

– Nie mamy dowodów, ale ponieważ mecz w pierwszej lidze można było kupić nawet za kilka tysięcy złotych, prawdopodobnie prawdziwe pieniądze pochodziły z innych źródeł, na przykład zakładów. Powstał już projekt, zamierzamy współpracować z bukmacherami, dołączyć do międzynarodowych organizacji walczących z mafią zarabiającą na ustawianiu wyników – mówi „Rz” Robert Zawłocki z Wydziału Dyscypliny PZPN.

W Polsce pierwszy raz firmy przyjmujące zakłady poinformowały PZPN o nieprawidłowościach dopiero kilka tygodni temu przy okazji meczu Zagłębie Sosnowiec – ŁKS. Zbyt wielu kibiców obstawiło wynik 1:3, sprawą zajął się Wydział Dyscypliny.

Europejska Unia Piłkarska (UEFA) z bukmacherami współpracuje już od trzech lat, od kiedy w styczniu 2005 roku wybuchła afera z niemieckim sędzią Thomasem Hoyzerem. 26-letni arbiter przyznał się wtedy do ustawienia kilkunastu meczów w ligach regionalnych w zamian za łapówki w wysokości około 700 tys. euro od chorwackiej mafii. Hoyzer odsiedział w więzieniu dwa i pół roku, a niemiecki związek piłkarski dożywotnio go zdyskwalifikował.

Źródło : Rzeczpospolita

Bardzo dobra sytuacja finansowa Williama Hill’a

Jeden z najpopularniejszych bukmacherów w Wielkiej Brytanii – William Hill nie widzi jak na razie oznak zwolnienia gospodarczego, o którym słyszy się od innych operatorów.

Firma wydłużyła czas otwarcia punktów do przyjmowania zakładów. Dzięki tej decyzji zyski wzrosły aż o 7%. Wyrównały one słabe wyniki finansowe z tytułu oferowanych usług w sieci.

U Williama Hill’a wszystko w najlepszym porządku – zapewniają szefowie firmy. Nie widać żadnego zmniejszania się wydatków graczy, które można zauważyć w innych gałęziach sektora hazardowego.

Warto podkreślić, że największe zyski William Hill czerpie z automatów umieszczonych w swoich lokalach.

Bardzo dobra sytuacja finansowa Williama Hill’a

Jeden z najpopularniejszych bukmacherów w Wielkiej Brytanii – William Hill nie widzi jak na razie oznak zwolnienia gospodarczego, o którym słyszy się od innych operatorów.

Firma wydłużyła czas otwarcia punktów do przyjmowania zakładów. Dzięki tej decyzji zyski wzrosły aż o 7%. Wyrównały one słabe wyniki finansowe z tytułu oferowanych usług w sieci.

U Williama Hill’a wszystko w najlepszym porządku – zapewniają szefowie firmy. Nie widać żadnego zmniejszania się wydatków graczy, które można zauważyć w innych gałęziach sektora hazardowego.

Warto podkreślić, że największe zyski William Hill czerpie z automatów umieszczonych w swoich lokalach.

Słowacja: loteria Czarna albo biała

W słowackim Tipos rozpoczęła się sprzedaż loterii losowej ,,Czarna albo biała” połączona z konkursem telewizyjnym.

Nagrodą dla graczy będą kuszące wygrane oraz udział w konkursie telewizyjnym. Na ten pierwszy wariant przeznaczono 50 milionów koron!! Maksymalna wygrana może wynieść 300 tys. koron. Do konkursu telewizyjnego zaproszeni zostaną gracze, którzy będą posiadaczami losów zawierających trzy identyczne symbole telewizora i wyślą swój los na podany adres.

W konkursie telewizyjnym udział weźmie ośmiu graczy: czterech z czarnym losem i czterech z białym losem. Stawką będzie telewizyjny Jackpot!

Primera Division w Bwin i Orange

Internetowa firma Bwin wspólnie z operatorem telefonów komórkowych podpisała umowę, dzięki której klienci Orange będą mieli możliwość darmowego oglądania goli w telefonie komórkowym.

Usługa ,,video gole” będzie możliwa dzięki firmie Bwin i pozwoli użytkownikom Orange na uczestnictwo w najważniejszych momentach spotkań kończących ligowy sezon.

Klienci korzystający z tej usługi otrzymają dodatkowo bon o wartości 30 euro do zrealizowania na zakłady bukmacherskie, kasyno lub pokera na portalu Bwin.

Bukmacherski sukces księgowego

Mało znany czeski księgowy postanowił wnieść zakład za 30 koron i… wygrał 158 999,50 koron!!

Kupon złożony był z 13 typów z różnych dyscyplin sportowych. Były to typy z piłki nożnej, siatkówki, hokeja, tenisa i koszykówki. Największa wygrana tego typera to 5 tys. koron.

Norwegia: hazard przez internet

Norweska Komisja do spraw Hazardu opublikowała statystyki za ubiegły rok. Hazard w tym państwie poszedł do przodu o 6.1% w 2007 roku. Szacuje się, że prawie 250 tysięcy Norwegów wnosi zakłady poprzez internet.

Mieszkańcy Norwegii wydali na zakłady aż 961 mln. euro, przy czym 82.9% tej sumy poszło do zagranicznych operatorów.

Raport został przygotowany na podstawie badania grupy 10 tysięcy osób. Z tych badań wynika, że 12% dorosłych mężczyzn w tym kraju gra przez internet i tylko 2% kobiet.

Najpopularniejszą gra w tym kraju jest Lotto, następnie poker, zakłady bukmacherskie i gry kasynowe. Firmy Unibet, Betsson, Expekt – są najczęściej odwiedzanymi stronami przez Norwegów.

Chiński patent na ogranie bukmachera!

Jedenaście lat temu do punktu bukmacherskiego Williama Hilla zgłosił się niepozorny Chińczyk. You Sen Huang z Pekinu chciał postawić, że do roku 2010 któryś z jego rodaków zdobędzie tytuł mistrza świata w snookerze. W Anglii z bukmacherem można założyć się o wszystko, więc sprzedawca przyjął 200 funtów czystego zysku.

Wtedy wydawało się, że prędzej Chińczycy zostaną mistrzami świata w piłce nożnej, niż będą mieli choć jednego snookerzystę w czołówce światowego rankingu. Ta królewska odmiana bilardu zdominowana jest od lat przez wyspiarzy. W ponad 80-letniej historii mistrzostw świata tylko dwa razy zdarzyło się, że tytułu nie zdobył Irlandczyk, Walijczyk, Anglik czy Szkot. W 1952 r. ich hegemonię przełamał Australijczyk, a w 1980 r. – Kanadyjczyk. 11 lat temu nikt nawet nie słyszał, że Chińczycy umieją grać w snookera.

Tymczasem okazało się, że You Sen Huang wiedział coś więcej niż fachowcy od zakładów Williama Hilla. W tym roku wśród 32 uczestników mistrzostw świata (zaczęły się w sobotę w Sheffield) aż czterech zawodników pochodzi z Chin, a do tego co najmniej jeden z nich zagra w następnej rundzie, bo Marco Fu (reprezentant Hongkongu) zmierzy się w I rundzie z Ding Junhuiem. Prawdopodobnie będzie to mecz snookera z największą telewizyjną widownią w historii. W chińskiej telewizji ma go oglądać 100 mln ludzi. – Gdy byłem małym chłopcem, snooker nie był wśród dziesiątki najpopularniejszych sportów w Chinach. Dziś jest na pewno w pierwszej piątce – powiedział angielskiej prasie Ding.

I Ding, i Fu mają już na koncie wygrane w turniejach najwyżej kategorii. Ten drugi grał nawet w półfinale mistrzostw. Gdyby któryś z nich sięgnął po tytuł, nie byłaby to megasensacja (kurs u bukmacherów 7:1). Co innego w czasach, gdy You Sen Huang zawierał swój zakład. Wtedy dostał 500:1, czyli za swoje marne 200 funtów zarobi równe 100 tysięcy.

Nowego snookerowego mistrza świata poznamy za niespełna dwa tygodnie. Tytułu broni Anglik John Higgins.

Liczba tygodnia

100 milionów >

Taką sumę w dolarach zaproponował szalony milioner z Teksasu Allen Stanford angielskiej reprezentacji krykieta za wygranie pięciu meczów z drużyną All Star Indii Zachodnich (czyli wspólnej reprezentacji byłych brytyjskich kolonii na wyspach karaibskich). Do niezwykłej rywalizacji ma dość jesienią na Karaibach. Każdy mecz będzie wart 20 mln dol. w formule zwycięzca bierze wszystko. Pierwszy mecz miałby się odbyć na wyspie Antigua, skąd pochodzi i gdzie ma liczne interesy Stanford. Milioner obiecuje, że na tym się nie skończy, a taka seria meczów mogłaby na stałe wejść do międzynarodowego kalendarza i za rok odbyć się w Londynie. Zawodnicy mieliby rywalizować w tzw. krykiet twenty20, czyli wersję gry, w której mecz trwa zaledwie trzy godziny, a nie pięć dni.

To nie pierwszy tego typu pomysł Allena “100 milionów dolarów” Stanforda. Milioner zainwestował już jedną “stówkę” w doroczne mistrzostwa Indii Zachodnich. W planach ma także inne krykietowe przedsięwzięcia – zawodową ligę angielską w krykiecie twenty20 i międzynarodowy turniej mistrzów. – Uczynię z was milionerów – obiecuje Stanford angielskim krykiecistom.

Obroty Totolotka wzrosną

Zarząd Totolotka oferujący zawieranie zakładów bukmacherskich szacuje, że w roku 2008 uzyska aż 290 mln. zł. przychodów!!

To więcej o 20 procent niż w 2007 roku. Według prezesa Totolotka rentowność netto przedsiębiorstwa jest na poziomie 2-3 procent.

Zmiany w Bodogu

Założyciel operatora e-hazardowego Bodog ogłosił, że odchodzi z firmy!

Taka informacja pojawiła się na stronie internetowej Bodoga. Wiadomość tą umieścił bohater tego całego zdarzenia – Calvin Ayre. Kanadyjczyk podjął również decyzję o sprzedaży firmy. Nabywcą Bodoga został jego rodak Morris Mohawk Gaming Group. W ubiegłym roku obaj panowie współpracowali ze sobą.

47-letni Calvin na rynku e-hazardowym jest znany od końca lat 90. Równo w 2000 roku założył firmę Bodog. Był znany również jako człowiek inwestujący w muzykę i film. Bodog liczył sie na rynku e-hazardu do 2006 roku.

Umowa partnerska między Playtech i Betsson

Betsson, jedno z największych przedsiębiorstw, które oferuje gry on-line nawiązało umowę partnerską z twórcą oprogramowań do gier Playtech Plc.

Firma Betsson należy do największej na świecie sieci pokerowej Ongame Network, przedsiębiorstwo partnerskie giełdowej firmy szwedzkiej Cherry Fortragen – podpisał umowę partnerską z Cherry Fortragen. A więc Betsson będzie otrzymywał najnowsze produkty firmy Playtech.

Zgodnie z umową, Betsson ma otrzymywać od firmy Playtech portfolio, które będzie zawierało 100 gier. Władze Playtech muszą zmienić też swój system zarządzania.

Władze Betsson Malta Ltd. wyraziły swoje zadowolenie z podpisania umowy z firmą Playtech. Oprogramowanie jest opracowane w wielu językach co jest dużym plusem dla Betsson. Szef szwedzkiej firmy Thomas Kalita twierdzi, że umożliwi to ekspansję na dalsze rynki.

Nowy cel operatorów europejskich

Operatorzy europejscy szukają nowego obszaru działania dla e-hazardu i prawdopodobnie będzie to Republika Południowej Afryki. Władze tego kraju planują zmiany w prawie, które mają legalizować e-hazard.

W RPA hazard poprzez internet jest surowo zabroniony. Jednak nie potrwa to już długo, gdyż projekt nowej ustawy legalizującej e-hazard przechodzi aktualnie kolejny etap ścieżki legislacyjnej.

Aktualnie każdemu graczowi on-line w tym państwie grozi wysoka kara finansowa lub nawet 10 lat więzienia!!

Prezes firmy Victor Chandler International potwierdził ostatnio, że planuje rozpocząć działalność w RPA. Na Gibraltarze jego firma oferuje zakłady bukmacherskie, poker-roomy oraz kasyno.

Według nieoficjalnych informacji plan wejścia na rynek RPA(a także Hiszpanii i Ukrainy) ma także inny, bardzo popularny operator. Mowa tutaj o Bwin Interactive Entertainment, który ma swoją siedzibę we Wiedniu.

Argentyna: Koniec z Bwin?

Sędzia Maria Fernanda Botana wydała nakaz zamknięcia strony internetowej, którą Bwin – lider wśród internetowych bukmacherów prowadzi w Argentynie.

Według prawa w tym kraju każdy kto czerpie zyski i organizuje loterie, zakłady i gry hazardowe bez pozwolenia podlega karze pieniężnej lub więzieniu.

Strona www.bwin.com.ar. to działalność tego bukmachera w Argentynie. Portal oferował zakłady na mecze argentyńskiej Primera Division i Primera B Nacional. Dostępne były również zakłady na spotkania rugby, tenisa, koszykówki i innych dyscyplin.

Reklama firmy Bwin była widoczna również na koszulkach piłkarzy Boca Juniors. Klub ten zyskał na tym aż 13 mln dolarów. Drużyna z Buenos Aires rozegrała nawet kilka spotkań z logo firmy, jednak po pewnym czasie Państwowa Loteria ostrzegła prezesa klubu, że firma nie ma pozwolenia na rozpowszechnianie zakładów hazardowych w Argentynie.

Ladbrokes proponuje miliony!!

Strona www.bingo.ladbrokes.com z siedzibę na Gibraltarze proponuje swoim graczom, aby zostali milionerami.

Otwarty został nowy room – Who Wants To Be a Millionaire. Grę Bingo prowadzi gwiazda telewizyjna Chris Tarrant. Główna nagroda to 1,97 miliona dolarów. Struktura wygranych oparta jest na założeniu znanym z teleturniejów. Zawodnicy, którzy nie zdobyli głównej nagrody mają szansę powalczyć o mniejsze bonusy. Nie mogło zabraknąć dodatkowej gry, która przypomina program ,,Milionerzy”. Gracz może skorzystać z opcji ,,pół na pół” lub ,,pytanie do publiczności”.

W Pradze też walczą z hazardem

Praga podobnie jak inne czeskie miasta twardo walczy z hazardem. Jednak jeden podstawowy problem to videoterminale.

Juz od początku tego roku obowiązuje rozporządzenie, które ogranicza liczbę lokali z automatami do gry. Niebawem w życie wejdzie nowe rozporządzenie, które będzie nakazywać zamykanie wszystkich lokali z automatami oddalonych mniej niż 50 metrów od szkół.

Ograniczenie liczby automatów zbytnio nie skutkuje w tym państwie. W ciągu ostatnich ośmiu lat liczba tego typu automatów zamiast zmniejszać się to systematycznie powiększa się. W tym momencie w użytku jest około 60 tysięcy automatów. Najwięcej znajduje się oczywiście w stolicy.

Ilość videoterminali wciąż wzrasta, a gminy i miasta nie mogą działać w kwestii videoloterii bowiem pozwolenie na to wydaje Ministerstwo Finansów.

Kolejny film o hazardzie

Jeszcze nie ucichły kontrowersje na temat hollywoodzkiego filmu ,,21”, którego tematem była gra w Black Jacka a już miłośnicy kina i pokera będą mogli zobaczyć na ekranach film pod tytułem ,,Deal”.

Dużą popularnością w USA cieszy się film ,,21”, jednak ze względu na niefortunną obsadę wzbudził on kontrowersje wśród mieszkających na tym kontynencie Azjatów.

Tym razem tematem filmu będzie Poker. Film na ekranach kinowych ma pojawić się 25 kwietnia bieżącego roku.

Obsada filmu zachęca wszystkich do obejrzenia tego dzieła. W głównej roli wystąpi Bret Harrisson, a oprócz niego wystapią też: Burt Reynolds, Antonio Esfandiari, Joe Hachem i Chris Moneymaker.

Akcja ,,Deal” obraca się wokół pokerzysty, którego śmiało można nazwać profesjonalistą w tej dziedzinie. Bohater wciąga młodego studenta w świat hazardu. Najciekawszym momentem w filmie jest akcja końcowa, kiedy to student łapiący rytm w grze zasiada jako przeciwnik naprzeciw swojego mistrza.

Wszystkich zainteresowanych fanów zapraszamy przed premierą filmową na stronę www.dealthemovie.com, aby zobaczyć fragmenty dzieła.


GotLink.pl