•
Internetowy operator Unibet rozważa dalszą walkę sądową z Francuską Federacja Tenisa (Fédération Française de Tennis). Dwa tygodnie temu francuski sąd apelacyjny nałożył na firmę grzywnę w wysokości 1,3 mln euro.
Teraz Unibet zastanawia się nad oddaniem sprawy do francuskiego Sądu Najwyższego lub też do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Prawnik operatora, Paul Van den Bulck z kancelarii McGuire Woods stwierdził, że obecnie trwa analizowanie decyzji sądu. Orzeczenie sądu apelacyjnego podzieliło opinię publiczną. Część komentatorów opowiedziała się za branżą hazardową, część zaś poparła prawa organizacji sportowych.
FFT skutecznie dowodziła przed sądem, że ma wyłączne prawo do organizowanych wydarzeń sportowych. Zdaniem organizacji jest to wyraźnie ujęte w przepisach. Unibet twierdzi natomiast, że FFT zbyt szeroko je interpretuje.
Francuski sąd uznał m.in., że Unibet bezprawnie używał znaku firmowego FFT – organizatora turnieju tenisowego. Operator w przeszłości obronił się przed podobnymi zarzutami ze strony piłkarskich klubów Juventus oraz Paris St Germain. – To nie jest wykorzystywanie znaku firmowego. Używamy jedynie nazwy. Jeśli jestem brokerem i rekomenduję nabycie akcji Microsoft, muszę wymienić nazwę tej firmy – komentuje sprawę Van den Bulck.
Na początku 2008 r. FFT wytoczyła sprawy kilku operatorom zakładów online, którzy jej zdaniem używali bezprawnie nazwy “Roland Garros”. W Belgii, gdzie pozwany został m.in. brytyjski bukmacher Ladbrokes, organizacja przegrała sprawę.
•
Lech Poznań i Wisła Kraków mogą stracić swoich sponsorów strategicznych! Stanie się tak, jeśli w życie wejdzie nowa ustawa hazardowa. Jej założenia przedstawił we wtorek premier Donald Tusk.
Projekt ustawy ma być gotowy najpóźniej w połowie listopada. Jednym z jego założeń jest zakaz bukmacherki w internecie. Nie będzie można organizować zakładów w sieci, ani brać w nich udziału. Nie będzie można reklamować hazardu, ani firm, które go organizują. Drastycznie wzrosną podatki. Służby państwowe będą miały uprawnienia do skutecznej kontroli, a także ścigania takich firm i osób grających. Ta ustawa to hazardowa rewolucja.
Wisła i Lech mają więc poważny problem, bo ich sponsorami strategicznymi są ważni gracze na tym rynku, odpowiednio Bet-at-home i BetClick. Oba czołowe kluby związały się z bukmacherami w tym roku. W lutym Biała Gwiazda podpisała dwuletnią umowę, w czerwcu Kolejorz związał się ze sponsorem na trzy lata.
czytaj dalej na Wirtualnej Polsce
•
W nocy z wtorku na środę rozpoczynają się rozgrywki najsilniejszej ligi koszykarskiej świata. O tytuł najlepszej drużyny NBA walczyć będzie 29 drużyn ze Stanów Zjednoczonych i jedna z Kanady. U bukmacherów najwyżej stoją akcje trzech drużyn – Los Angeles Lakers, Cleveland Cavalliers oraz Boston Celtic.
To już 64 sezon ligi koszykarskiej NBA. Najwięcej tytułów mistrzowskich mają na swoim koncie Boston Celtic – 17, Los Angeles Lakers – 15 oraz Chicago Bulls – 6. W ubiegłym sezonie triumfowali koszykarze Los Angeles Lakers. „Jeziorowcy” pokonali w finale Orlando Magic 4:1.
Również w nadchodzącym sezonie Los Angeles wymienia się w roli głównych faworytów. W drużynie zaszły niewielkie zmiany, zespół wzmocnił jedynie Ron Artest – najlepszy obrońca ligi z 2004 roku. Ale to zupełnie zrozumiałe, bowiem trener Phil Jackson posiada doskonałą ekipę, w której większe roszady mijałyby się raczej z celem. Tacy gracze jak Kobe Bryant czy najlepszy koszykarz Starego Kontynentu Pau Gasol, gwarantują najwyższą jakość gry i walkę o najcenniejsze trofeum.
Bukmacherzy postrzegają „Jeziorowców” jako głównego pretendenta do zwycięstwa w nadchodzącym sezonie. Każda złotówka postawiona na Los Angeles Lakers, przyniesie 3 PLN w Bwin oraz w Unibecie , 3,10 PLN w Bet at home oraz 3,20 w Betssonie, pod warunkiem, że koszykarze z Los Angeles po raz 16 zwyciężą w NBA.
Nieco niżej stoją szanse Cleveland Cavalliers – drużyny, która dokonała najbardziej spektakularnego transferu, pozyskując z Phoenix Suns Shaquille’a O’Neala. Wraz z inną gwiazdą NBA – LeBronem Jamesem mogą tworzyć mieszankę wybuchową. Bukmacherzy z Bwin, Betssona oraz Unibetu zapłacą za ewentualną wygraną Cleveland w nadchodzącym sezonie 4,50 do 1, a Bet at home 4,20 do 1. Trzecim zespołem ze sporymi szansami na tytuł mistrzowski jest Boston Celtic. Jeśli Celtowie staną na najwyższym podium rozgrywek 2009/2010, typerzy stawiający na tę ekipę, mogą liczyć na wypłaty w stosunku 5,50 do 1 w Bwin, Bet at home, Betsson oraz Unibet.
Na przeciwległym biegunie znajdują się trzy zespoły, których zwycięstwo w sezonie 2009/2010 graniczy niemal z cudem. Są to Milwaukee Bucks, Minnesota Timberwolves oraz Sacramento Kings. Bukmacherzy są gotowi zapłacić od 200 do 251 PLN za każdą postawioną złotówkę, jeśli ktoś z wymienionej trójki sięgnie po koronę NBA.
W NBA będziemy mieli okazję podziwiać całą plejadę gwiazd światowej koszykówki. Wprawdzie koszykówka jest grą zespołową i najważnieszym celem każdego gracza jest zdobycie tytułu mistrza NBA, niemniej od lat dużym prestiżem cieszy się tytuł MVP – najbardziej wartościowego gracza rozgrywek.
Według Bwin największe szanse w nadchodzącym sezonie mają dwaj gracze – James Le Bron oraz Kobe Bryant. Kursy na poszczególnych zawodników przestawiają się następująco: Le Bron James 3,00; Kobe Bryant 4,00;Dwyane Wade 6,50; Dwight Howard 9,00; Dirk Nowitzki 12,00. Polskich kibiców najbardziej interesować będą występy Marcina Gortata. Bukmacherzy uważają, że Magicy odegrają w tegorocznych rozgrywkach istotną rolę, dla przykładu Betsson zapłaci 3,50 za każdą postawioną złotówkę, jeśli Orlando zwycięży w konferencji wschodniej, co jest równoznaczne z udziałem w finale rozgrywek. Natomiast wielbicieli Gortata powinny zainteresować zakłady Unibetu. W jednym z nich można obstawić średnią ilość punktów zdobytych w meczu przez „Polskiego Młota”, a drugi dotyczy ewentualnej zmiany barw klubowych do końca lutego 2010 roku.
•
W czwartek, 22 października, działający w Polsce licencjonowani bukmacherzy wystosowali pismo skierowane do Ministra Boniego oraz Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Gospodarki i MSWiA. Pismo porusza istotne problemy branży. Toczące się prace w zakresie nowelizacji ustawy oznaczają „być albo nie być” bukmacherów.
Oto treść pisma:
Szanowny Panie Ministrze, mając na uwadze prace w zakresie nowelizacji ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych („Ustawa o grach”), jako działające legalnie (legitymujące się stosownym zezwoleniem na prowadzenie zakładów wzajemnych, udzielanym przez Ministra Finansów) w Polsce podmioty prowadzące działalność w zakresie zakładów wzajemnych (zakładów bukmacherskich), uprzejmie prosimy o zapoznanie się z poniższymi uwagami.
1. Do dnia dzisiejszego nie została uregulowana sprawa nielegalnych działań tzw. „bukmacherów internetowych” (podmiotów działających na rynku polskim bez wymaganego prawem zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie zakładów wzajemnych).
W obecnym brzmieniu Ustawy o grach, zdaniem Ministra Finansów (zdaniem stosownych komórek organizacyjnych Ministerstwa Finansów), prowadzenie zakładów wzajemnych za pomocą Internetu nie jest dozwolone, ze względu na brzmienie przepisu art. 7 ust. 3 tej ustawy, gdzie wskazuje się, że „Przyjmowanie zakładów wzajemnych dozwolone jest wyłącznie w punktach przyjmowania zakładów wzajemnych” oraz art. 17 ust. 1 Ustawy o grach, gdzie wskazuje się, że: „Wstęp do ośrodków gier oraz do punktów przyjmowania zakładów bukmacherskich dozwolony jest dla osób, które ukończyły 18 lat”.
Z powyższego wynika, że w obecnym stanie prawnym przyjmowanie zakładów poprzez Internet nie jest działaniem legalnym (zakłady te powinny być przyjmowane z udziałem graczy-osób legitymujących się stosownym wiekiem oraz powinny być przyjmowane wyłącznie w punktach przyjmowania zakładów bukmacherskich).
Przyjmowanie zakładów przez Internet stanowi czyn zabroniony, w rozumieniu art. 107 ustawy z dnia 10 września 1999 r. Kodeks karny skarbowy („Kks”). Zgodnie z tym przepisem, sankcjonowane jest zarówno nielegalne przyjmowanie zakładów wzajemnych, jak i uczestnictwo w tych zakładach.
Dziwić zatem musi fakt braku reakcji tak organów administracji państwowej (w tym organów ścigania), jak i samego ustawodawcy – w sprawie działań ww. „bukmacherów internetowych”. W ostatnim czasie podmioty te reklamowały – a co za tym idzie – prowadziły zakłady wzajemne za pośrednictwem i z użyciem mediów na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Skala zjawiska w naszej ocenie jest ogromna, co również wiąże się z wypływem nieopodatkowanych przychodów poza granicę Polski. Jakkolwiek nie sposób prowadzić szczegółowej statystyki, w naszej ocenie co roku budżet państwa traci setki milionów złotych.
Tolerowanie tego stanu rzeczy naraża na zarzut zaniechania swoich obowiązków nie tylko organy ścigania, ale i również ustawodawcę, który powinien świadomie stanowić prawo i prawo to „poprawiać” w wypadku jego nieskuteczności.
Mając powyższe na uwadze, proponujemy wprowadzenie do ustaw związanych z regulacjami prawa finansowego, m. in. do ustawy – Prawo bankowe, przepisów uniemożliwiających dokonywanie płatności przez uczestników nielegalnych zakładów wzajemnych, w tym dokonywanie tego rodzaju czynności za pośrednictwem banku z siedzibą na terytorium RP (podmiotów rozliczających transakcję ww. zakładu). Rozwiązanie to nie jest obce innym systemom prawnym. Rozwiązanie to powinno objąć również transakcje z udziałem pośredników finansowych oraz transakcje w systemach płatniczych.
Innym rozwiązaniem jest znowelizowanie przepisów Ustawy o grach w sposób umożliwiający prowadzenie działalności poprzez Internet w zakresie zakładów wzajemnych wyłącznie przez podmioty legitymujące się ww. zezwoleniem. Pozwoli to uzyskać dodatkowe wpływy do budżetu i jednocześnie monitorować przez właściwe organy zachowanie zasady uczestnictwa w zakładach wzajemnych wyłącznie osób, które ukończyły 18 lat.
•
Już 24 października w łódzkiej Arenie odbędzie się najbardziej oczekiwany pojedynek bokserki w Polsce. Rękawice skrzyżują: były mistrz IBF w wadze junior ciężkiej Tomasz Adamek, oraz najlepszy polski bokser wagi ciężkiej – weteran Andrzej Gołota!
Pojedynek Gołoty i Adamka to jedno z najciekawszych tegorocznych wydarzeń sportowych w Polsce. Ale czy może być inaczej, skoro na ring wychodzą dwie najbardziej barwne postacie polskiego boksu zawodowego? Andrzej Gołota był niegdyś wielką „nadzieją białych”. Polak miał zdetronizować czarnoskórych bokserów, dzierżących tytuły w kategorii ciężkiej. Niestety nigdy mu się to nie udało , a jego przypadek pokazuje, że w boksie oprócz nóg i pięści musi pracować głowa. Wprawdzie wspaniałe i kontrowersyjne walki z mistrzem świata Riddickem Bowe, otworzyły przed Gołotą pięściarskie salony, ale „Andrew” nie potrafił wykorzystać swojej wielkiej szansy. Pojedynki z Lennoxem Lewisem czy Tysonem nie przyniosły Gołocie chluby. Ten pierwszy znokautował Polaka już w pierwszej rundzie, a walka z „Żelaznym Mikem” zakończyła się po dwóch rundach. To nie był koniec upokorzeń polskiego pięściarza. 22 maja 2005 Gołota walczył o tytuł mistrza świata w federacji WBO zaledwie 53 sekundy. Tyle czasu potrzebował Lamon Brewster aby posłać Gołotę na deski. Złośliwi kibice żartowali, że układ Si wzbogacił się o dodatkową jednostkę 1 Gołotę równą 53 sekundy. Chyba najlepszym komentarzem podsumowującym karierę Gołoty są słowa jego byłego trenera Lou Duvy. – Według mnie on ma już dosyć boksu. Przyjął w karierze bardzo dużo ciosów i powinien skończyć z ringiem. Ale nie skończy, bo on nie myśli, głupi jest. Gdyby myślał, wiele lat temu pobiłby tych wszystkich gości, zarobiłby miliony i teraz odpoczywał na emeryturze, jako człowiek spełniony – powiedział kilka dni temu “Przeglądowi Sportowemu” Duva.
Tomasz Adamek to postać z zupełnie innej bajki . 33 letni góral z Żywca jest kompletnym przeciwieństwem Gołoty. Trudno gdziekolwiek znaleźć wzmianki o ekscesach z udziałem Adamka, a sam pięściarz na każdym kroku podkreśla, że jest katolikiem, a także kochającym ojcem i mężem. „Góral” podbił serca polskich kibiców cztery lata temu, kiedy walcząc ze złamanym nosem, stoczył pasjonującą dwunastorundową walkę z Australijczykiem Paulem Briggsem. Adamek wygrał i zdobył mistrzowski pas federacji WBC w wadze półciężkiej. Polak był do połowy października mistrzem świata w kategorii półciężkiej federacji IBF. Jednak Adamek przed walką z Gołotą zrzekł się tytułu. Zamiast rewanżowej walki z Stev’em Cunninghamem wybrał starcie z Gołotą. Zadecydowały większe pieniądze.
Jutrzejsza walka to również ważne wydarzenie dla bukmacherów, które prawdopodobnie nieco przyćmi rozgrywki Premiership czy naszej Ekstraklasy. – Walka Gołota-Adamek może być rekordowa dla naszej firmy, jeśli chodzi o ilość zawartych zakładów na walkę bokserską. Bierze się to stąd, że na temat rodzimych zawodników klienci mają dużo informacji, walki są “rozdmuchane” przed media, a ponadto każdy typer to kibic, który często identyfikuje się z jednym z zawodników – mówi Sebastian Sobaszczyk z dział analiz sportowych WZB MILENIUM. Bukmacherzy w roli faworyta widzą Tomasza Adamka. Niemniej niektórzy eksperci, jak chociażby Dariusz Michalczewski, nie skreślają Gołoty. „Tiger” w rozmowie z TVP Info zaznaczył, że Gołota ma silny atut jakim jest doświadczenie. Gołota, w przeciwieństwie do Adamka, zawsze boksował w wadze ciężkiej. Zdaniem Michalczewskiego za „Góralem” przemawiają szybkość i wiek.
Gala Polsat Boxing Night na której wystąpią Adamek i Gołota rozpocznie się o godz.18.00, a pojedynek wieczoru planowany jest na godz. 23.00. Bezpośrednią relację z walki można obejrzeć w Polsacie.
Sylwetki pięściarzy
Tomasz Adamek – 33 lata, 187 cm wzrostu, 98 kg wagi, były mistrz świata organizacji IBF i IBO, w kategorii junior ciężkiej oraz były mistrz świata WBC w kategorii półciężkiej. 39 walk wygranych, 1 przegrana
Andrzej Gołota – 41 lat, 194 cm wzrostu, 117 kg wagi, 41 walk wygranych, 7 porażek, 1 remis.
Typy bukmacherów, Adamek – Gołota:
UNIBET: 1,35 – 23,00 – 3,10
BETWAY: 1,30 – 21,00 – 3,35
EXPEKT: 1,35 – 14,00 – 3,50
•
Caroline Wozniacki, numer sześć w tenisowym rankingu WTA Tour, w kontrowersyjnych okolicznościach wycofała się z wtorkowego meczu z tego cyklu. Władze sportowe (Women’s Tennis Association) badają sprawę pod względem możliwości ustawienia wyniku tego pojedynku sportowego.
O ustawienie wyniku podejrzewany jest ojciec duńskiej tenisistki. Jego komentarze skierowane do córki w czasie meczu, słyszalne dla widzów, miały spowodować, że sporo graczy korzystających z usług Betfair zaczęło stawiać na zwycięstwo rywalki. Wozniacki, tegoroczna finalistka US Open, wyraźnie wygrywała w pojedynku z Anne Kremer, kiedy nagle zrezygnowała z dalszej walki w wyniku naciągnięcia mięśnia lewego uda. – Wiem, że ludzie obstawiają u bukmacherów moje mecze. Czasem wygrywam, czasem przegrywam, ale wiem, że jestem czysta. To dla mnie najważniejsze. Jeśli ktokolwiek wątpi w moją kontuzję, to mogę pokazać wyniki dwóch skanów nogi przeprowadzone w szpitalach oraz raport turniejowej fizjoterapeutki – mówiła duńska zawodniczka.
Women’s Tennis Association potwierdziła, że prowadzi śledztwo w sprawie okoliczności związanych z przerwanym meczem. Sprawa może zostać przekazana do komórki zajmującej się zwalczaniem korupcji. Betfair, jeden z najważniejszych operatorów w świecie zakładów online, stwierdził, że trudno w tej sprawie – przynajmnien na obecnym etapie – nie mieć poważnych wątpliwości. Caroline doznała kontuzji i nie mogła kontynuować gry, chciała się zachować sportowo i umożliwiła rywalce przejście do dalszego etapu turnieju – tłumaczył jej rzecznik.Rozumiemy, jak to wygląda, ale w tej sprawie trzeba zachować odpowiedni osąd stanu rzeczy – dodał.
Duńskiej zawodniczce grożą tymczasem sankcje ze strony władz kobiecego tenisa. Jeśli okaże się, że była próbowała manipulować wynikiem meczu, grozi jej kara od 250 tys. dol. do zakazu profesjonalnej gry. Może być również ukarana przez WTA za brak sportowej postawy w meczu lub narażenie na szwank wizerunku zawodów.
Świat tenisa przez ostatnie dwa lata jest wstrząsany przez sprawy związane z ustawianymi meczami. Glośna sprawa Nikołaja Dawidienko, numeru sześć w rankingach, toczyła się przez rok. Ostatecznie ustalono, że oskarżenie go o ustawianie wyniku meczu nie znalazło potwierdzenia w faktach
•
Mistrzostwa Europy w koszykówce były drugim od końca przystankiem na trasie Magic Moments of Poker Tour organizowanego przez bwin, czołowego dostawcę nowoczesnej rozrywki internetowej. Siedmiu zwycięzców kwalifikacji online śledziło w Katowicach wydarzenia związane z EuroBasketem 2009, a także na żywo obejrzało mecz finałowy z trybuny honorowej. Telewizyjny stół pokerowy był wypełniony pozytywnymi emocjami.
Wiedeń, 1 października 2009. Hiszpania zdobyła mistrzostwo Europy w koszykówce, podczas gdy Szwajcar Steve Duc wygrał turniej pokerowy rozgrywany w ramach MMoP. W towarzystwie kamer telewizyjnych Steve rozgrywał fascynującą partię pokera, dzięki czemu zagra w Wielkim Finale Magic Moments of Poker! „Niewiarygodne” – tak skomentował swoje zwycięstwo szczęśliwiec ze Szwajcarii.
Wszystkich siedmiu zwycięzców kwalifikacji online przeżyło niezapomniany weekend podczas EuroBasket 2009. Trenowali wspólnie z byłym profesjonalnym koszykarzem o pseudonimie „Epi” – Juanem Antonio San Epifanio Ruizem, obejrzeli także ekscytujący finał Hiszpania – Serbia z trybuny honorowej.
Główna nagroda: członkowstwo w bwin Poker team warte 100,000 dolarów
Zwycięzca każdego turnieju rozegranego w ramach MMoP kwalifikuje się do Wielkiego Finału. Ten, kto wygra finał zdobędzie członkowstwo w bwin Poker team. To oznacza ekskluzywne pakiety (m.in. zakwaterowanie i wpisowe) warte 100,000 dolarów na najważniejsze turnieje pokerowe na świecie, w tym WSOP w Las Vegas.
Gracze będą również gwiazdami Magic Moments of Poker show. Transmisje z wydarzeń wokół pokerowego stołu docierają do milionów widzów na całym świecie.
Ostatni przystanek: “Train and Meet” z Realem Madryt!
Ostatnim przystankiem serii MMoP przed Wielkim Finałem w Wiedniu będzie klub piłkarski Real Madryt. Szczegóły na ten temat znajdują się pod adresem www.bwin.com/magicmomentsofpoker.
bwin “Magic Moments of Poker” tour odwiedza najsłynniejsze kluby piłkarskie i największe wydarzenia sportowe w Europie w tym: Real Madryt, AC Milan, Bayern Monachium, FIBA EuroBasket 2009, wyścig MotoGP w Jerez a także słynną PokerIsland. W każdym z tych miejsc gracze sprawdzą swoje pokerowe umiejętności przed kamerami telewizyjnymi.
Nowa strona internetowa dla przedstawicieli mediów
Strona www.bwinpressevent.com oferuje ekskluzywne zdjęcia a także materiały wideo z kolejnych przystanków serii Magic Moments of Poker.
Pozostałe przystanki Magic Moments of Poker
Październik
Ostatni przystanek! “Train and Meet” z Realem Madryt
Listopad
Wielki Finał w Wiedniu
•
W sobotę, 24 października, podczas gali bokserskiej w Łodzi, dojdzie do długo wyczekiwanego pojedynku Adamek – Gołota. Wg bukmacherów bwin, Adamek znokautuje Gołotę, choć możliwa jest także wygrana mistrza świata organizacji IBF na punkty.
Tomasz Adamek, aktualnie najlepszy i najbardziej popularny polski bokser, kontra Andrzej Gołota, ikona polskiego pięściarstwa lat 90. Takiej walki w Polsce jeszcze nie było. Jednak wg bukmacherów bwin będzie to jednostronne widowisko, zakończone posłaniem Andrzeja Gołoty na deski.
Ile rund będzie trwała walka?
Mniej niż 10 rund 1,30
10 rund lub więcej 3,20
Adamek ma największe szanse na znokautowanie Gołoty pomiędzy 3. a 5. rundą.
Zwycięzca walki przez nokaut?
3. runda
Tomasz Adamek 11,00
Andrzej Gołota 29,00
4. lub 5. runda
Tomasz Adamek 11,00
Andrzej Gołota 34,00
Jeżeli walka potrwa pełne 12 rund, zwycięzcą na punkty także powinien zostać Tomasz Adamek.
Zwycięzca walki na punkty, po 12 rundach?
Tomasz Adamek 4,60
Andrzej Gołota 17,00
Bukmacherzy bwin nie przewidują, aby doszło do remisu.
Kto wygra walkę?
Adamek 1,30
Remis 29,00
Gołota 3,20
•
Jeśli ktoś zawiera zakład online na jakieś wydarzenie piłkarskie, spodziewa się, że gra na murawie będzie uczciwa. Żeby mieć taką pewność w stosunku do meczów rozgrywanych w ramach FIFA World Cup, firma Early Warning System nadzoruje zakłady zawierane w Internecie zwracając uwagę na wszelką podejrzaną aktywność.
Pierwsze zorganizowane działania w tym względzie przeprowadzono w 2006 r. w ramach FIFA World Cup w Niemczech. W 2007 r. powstała zależna od FIFA spółka nadzorująca zakłady. Firma utrzymuje kontakty z ponad 400 bukmacherami, którzy współpracując poprzez bezzwłoczn raportowanie o podejrzanych zakładach. Early Warning System rozwija wciąż system monitorowania meczów FIFA. W 2008 r. EWS została poproszona przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski o przyjrzenie się wszystkim wydarzeniom sportowym, które miały miejsce w ramach olimpiady w Pekinie. – Możemy stwierdzić z całą pewnością, że wśród tych wydarzeń nie zauważyliśmy żadnych niepokojących sytuacji związanych z zakładami sportowymi – stwierdził przedstawiciel EWS, Detlev Zenglein.
Największe rozgrywki nie są najczęściej celem dla osób, które w sposób nieuczciwy zawierają zakłady. W tym przypadku stawka jest zbyt duża, podobnie jak ryzyko, a sportowcy są dobrze opłacani. EWS uważnie przygląda się więc przede wszystkim rozgrywkom o mniejszym znaczeniu.
- To, że nie znaleźliśmy żadnych dowodów na nieuczciwą działalność, nie oznacza oczywiście, że takiej działalności nie było. Jeśli porównać naszą pracę z innymi obszarami wykrywania nieprawidłowości w sporcie, np. z walką z dopingiem, jesteśmy na wczesnym etapie. Jeśli przyjąć porównanie do biegu na sto metrów, dopiero usłyszeliśmy sygnał wzywający do startu – mówił Zenglein.
•
Bet-at-home.com, której akcje notowane są na giełdach we Frankfurcie oraz Wiedniu, stanowiąca od niedawna część grupy kapitałowej Mangas Gaming, opublikowała wyniki finansowe za I półrocze 2009 roku.
Bet-at-home.com, specjalizująca się w zakładach bukmacherskich online, podała do publicznej wiadomości swoje wyniki finansowe za dwa pierwsze kwartały bieżącego roku. Zysk netto osiągnął 2,82 mln euro, natomiast EBIDTA wyniosła 1,12 mln euro.
Współczynnik Hold, będący najważniejszym wskaźnikiem w branży eGamblingu, został wypracowany na poziomie 16,94 mln euro. Tym samym obniżył się w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego o 10,8 proc. (19 mln euro). Wzrosła natomiast liczba aktywów płynnych – z 16,9 mln euro na koniec 2008 roku do 18,7 mln euro za I półrocze bieżącego roku.
- Jesteśmy zadowoleni z osiągniętych wyników finansowych. Panująca dekoniunktura przyczyniła się do obniżenia wartości euro, to z kolei przełożyło się na spadek dynamiki naszych przychodów. Tym bardziej cieszymy się, że udało nam się wypracować dodatni zysk netto. Pamiętajmy również, że to imprezy sportowe generują liczbę zakładów sportowych, dlatego też trudno porównywać bieżący rok z poprzednim, kiedy odbyły się Igrzyska Olimpijskie w Pekinie oraz Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej – mówi Robert Raszczyk z bet-at-home.com.
Warto również zaznaczyć, iż w I półroczu 2009 roku, w ramach prowadzonej kampanii marketingowej marki Bet-at-home.com, spółka poniosła wydatki na reklamę w kwocie 10,1 mln euro.
Dla przypomnienia, Polscy użytkownicy stanowią największą liczbę graczy w gronie obywateli szesnastu krajów, w których spółka prowadzi swoją działalność. Polacy to blisko pół miliona zarejestrowanych graczy w serwisie.
Bet-at-home.com AG jest spółką należącą do Mangas Group. Ma spółki-córki w Niemczech, Austrii oraz na Malcie. Firma jest notowana na giełdach we Frankfurcie (Open Market), Wiedniu oraz systemie transakcyjnym XETRA. Poprzez spółkę-córkę bet-at-home.com posiada licencje na prowadzenie kasyna oraz przyjmowanie zakładów bukmacherskich na obszarze Unii Europejskiej. Licencja ta została wystawiona w kraju członkowskim UE – Malcie.
•
Sponsorem sobotniej żużlowej imprezy Grand Prix Włoch w Terenzano była prowadząca internetowe zakłady bukmacherskie firma Nordic Gaming Group, oficjalny sponsor całego sezonu Speedway Grand Prix i Speedway World Cup. Jednak reklamowanie takich usług jest we Włoszech zabronione. Jak spółce udało się obejść zakaz?
Firma inwestująca w sponsoring ponad milion złotych nie mogła sobie pozwolić na utratę możliwości reklamy na plastronach najlepszych żużlowców, jednej z najdroższych i najbardziej eksponowanych powierzchni reklamowych. Dlatego w Terenzano zawodnicy pojechali w zupełnie nowych, specjalnie zaprojektowanych plastronach. Przypomnijmy, że szczęście dopisało Polakowi Tomaszowi Gollobowi, który wygrał turniej.
Niedozwolone reklamy zostały zastąpione symbolem, podobnym do znanego kibicom logo. Część żużlowców występowała na torze w czerwonym plastronie z białą kreską, który był nawiązaniem do logo Tobetu, a część w niebieskich z białą kreską, co symbolizowało logo NordicBet.
Takie rozwiązanie w żużlu pojawiło się po raz pierwszy, lecz w sportach motorowych nie jest niczym nowym. Podobny manewr z powodzeniem stosuje startujący w Formule 1 zespół Ferrari. By nie stracić głównego sponsora, na czerwonych bolidach logotyp Marlboro, ze względu na zakaz reklamowania wyrobów tytoniowych, zastąpiono charakterystycznymi białymi paskami, których jest tyle samo co liter w nazwie marki.
Kolejna żużlowa impreza z cyklu Grand Prix odbędzie się 17 października w Polsce, w Bydgoszczy, rodzinnym mieście Golloba.
•
Pod koniec zeszłego tygodnia UEFA ujawniła, że przygląda się czterdziestu meczom rozegranym w ramach Ligii Mistrzów i Pucharu UEFA pod kątem możliwości ustawiania wyników.
Piłkarskie spotkania, które wzbudziły podejrzenia władz piłkarskich, rozegrały kluby ze wschodniej Europy. 15 meczów odbyło się w ciągu ostatnich dwóch lat, reszta natomiast miała miejsce w ciągu ostatnich czterech – pięciu lat. Wszystkie spotkania odbyły się w ramach wczesnych rund kwalifikacyjnych. Choć UEFA stwierdziła, że nie poda do publicznej wiadomości nazw klubów związanych ze sprawą, uważa się, że nie chodzi tutaj o żaden z najbardziej liczących się klubów europejskich.
Szef komisji dyscyplinarnej UEFA Peter Limacher stwierdził: “Na obecnym etapie przyglądamy się klubom z Europy Wschodniej. Te drużyny wiedziały, że nie dostaną się do dalszych etapów turnieju, więc zdecydowały, że mogą pokusić się o zarobienie dodatkowych pieniędzy”.
UEFA została zaalarmowana o całej sprawie przez bukmacherów, którzy zgłaszali fakt przyjmowania budzących podejrzenia zakładów. William Gaillard, doradca prezydenta UEFA, powiedział, że w większości przypadków chodzi o kluby, w których zawodnicy nie byli dobrze opłacani, przez co pokusa ustawiania wyników spotkań piłkarskich była w ich przypadku wyjątkowo silna.
W ostatnich latach głośne oskarżenia o ustawianie wyników wydarzeń sportowych pojawiły się w różnych dyscyplinach: snookerze, krykiecie czy tenisie. Skutkiem tego organizacje sportowe zaczęły domagać się od bukmacherów stworzenie nowych narzędzi do walki z korupcją, które pomogłyby lepiej nadzorować sport w skali globalnej.
UEFA ogłosiła w zeszłym miesiącu, że prowadzi śledztwo w sprawie trzech macedońskich klubów po tym, jak nałożyła na FK Pobeda ośmioletni zakaz uczestnictwa w europejskich turniejach.
Szef UEFA, Michel Platini, walkę z korupcją w piłce nożnej uczynił kwestią priorytetową. W sierpniu Platini wypowiadając się publicznie stwierdził, że korupcja zabija futbol i odbiera mu rację bytu.