•
bwin.com pokaże hit FC Barcelona – Real Madryt
Bukmacherzy bwin przygotowali także specjalne zakłady związane z hiszpańskim “Clásico”
Wiedeń, 24 listopada 2009 – Fani sportu na całym świecie są już gotowi do obejrzenia jednego z największych futbolowych pojedynków, hiszpańskiego “Clásico” między FC Barceloną i Realem Madryt. Użytkownicy bwin mają niepowtarzalną okazję oglądania tego meczu poprzez www.bwin.com. Światowy lider wśród notowanych na giełdzie dostawców online gamingu pokaże mecz na swojej stronie internetowej, bez dodatkowych opłat dla zarejestrowanych użytkowników. Przekaz dostępny będzie w ponad 50 krajach, m.in. w Polsce, Niemczech i Austrii. Mecz rozpocznie się 29 listopada o godz. 19:00.
“Clásico” zyska też na swej wyjątkowości dzięki niecodziennym zakładom sportowym. bwin zaoferuje ponad 400 zakładów związanych z samym meczem, a także wiele specjalnych, związanych z nowymi zawodnikami Realu – Kaką, Karimem Benzemą i Cristiano Ronaldo oraz napastnikami Barcelony – Lionelem Messim i Zlatanem Ibrahimovicem. Specjalne zakłady przygotowane przez bukmacherów bwin dotyczyć będą gry wymienionych zawodników w meczu.
Wybrane zakłady na mecz FC Barcelona – Real Madryt:
Który z zawodników strzeli więcej bramek?
Zlatan Ibrahimović (Barca) 2.75
Karim Benzema (Real) 4.50
Remis 1.85
Lionel Messi (Barca) 3.40
Cristiano Ronaldo (Real) 3.40
Remis 1.85
Czy Karim Benzema (Real) strzeli gola w meczu?
Tak 2.70 Nie 1.40
Czy Lionel Messi (Barca) strzeli gola w meczu?
Tak 2.30 Nie 1.55
Który zawodnik strzeli dwa lub więcej goli podczas meczu?
Zlatan Ibrahimović (Barca) 5.00
Cristiano Ronaldo (Real) 6.00
Lionel Messi (Barca) 6.00
Karim Benzema (Real) 9.00
Kaka (Real) 15.00
Który gracz strzeli pierwszego gola w meczu (regulaminowy czas gry)?
Zlatan Ibrahimović (Barca) 5.00
Cristiano Ronaldo (Real) 5.50
Lionel Messi (Barca) 5.50
Karim Benzema (Real) 7.00
Kaká (Real) 10.00
*Kursy mogą ulec zmianie. Zawsze aktualne kursy dostępne są na www.bwin.com.
•
Branża bukmacherska jest jedyną, której nie będzie dotyczył drastyczny wzrost podatków na skutek wprowadzenia w życie nowej ustawy hazardowej. Daleka jest jednak od zachwytu nad nowymi rozwiązaniami. Firmy wolałyby bowiem płacić podatek dochodowy, a nie przychodowy. Narzekają, że politycy nie przeprowadzili analiz skutków nowych rozwiązań.
Emil Szymański, dyrektor zarządzający firmy Tipsport PL specjalnie dla „E-Play’a” komentuje zmianę opodatkowania dla firm bukmacherskich, która najprawdopodobniej zacznie obowiązywać od przyszłego roku:
Na szczęście posłowie zrezygnowali z drastycznego podniesienia podatku do 50 proc. od dochodu – to zamknęłoby firmom możliwość rozwoju i nie pozwoliło zbilansować działalności nawet na zero. Sądzę, że nikt z autorów nowej ustawy nie przeanalizował skutków wprowadzenia takiego rozwiązania. Twierdzę również, że aktualnie zaproponowane rozwiązanie, tj. 12 proc. od przychodu też nie zostało poparte żadnymi wyliczeniami i analizami rentowności i skutków. Proszę pamiętać, że bukmacher może przegrać (to jedyna forma hazardu, w której może wystąpić taka sytuacja), w związku z tym podstawa przychodowa jest dla nas bardzo niebezpieczna.
Ministerstwo analizowało rentowności z ostatnich kilku czy kilkunastu miesięcy – niech weźmie do wyliczeń średnią od 2005 roku, to zrozumie dlaczego upieramy się przy stawce 25 proc. od dochodu. Stawce, która jest najwyższa w Europie, ale pozwoliłaby nam działać i realnie konkurować z nielegalnymi bukmacherami z rajów podatkowych. Dodatkowo dochodzi jeszcze cała kwestia związana z pracownikami – bukmacherzy nie zatrudniają maszyn, tylko ponad 4500 osób. Po wprowadzeniu ustawy punkty nierentowne zostaną automatycznie zamknięte, co spowoduje zwolnienia, miejmy nadzieje, że nie grupowe. Ponadto osoby oraz firmy, od których wynajmujemy lokale, też stracą przychód.
Mam nadzieje, że nasze głosy w końcu zostaną uwzględnione w procesie legislacji przynajmniej drugiej części ustawy, tj. noweli dotyczącej “uwolnienia” Internetu. Może tam będzie wolniejsze tempo, które umożliwi realną i rzetelną konsultację społeczną i przygotowanie rozwiązań, które są akceptowalne przez wszystkich. Proszę mi wierzyć bukmacherzy nie chcą żadnych nadzwyczajnych zapisów. Nasze propozycje poparte są realnymi wyliczeniami oraz argumentami i doświadczeniem z krajów, z których pochodzą nasi właściciele. Możemy wiele zaproponować z korzyścią dla budżetu – chcę w to wierzyć, że będziemy mieć taką możliwość.
•
Prawdziwy wstrząs w europejskim futbolu. Zawodnicy, trenerzy, sędziowie i działacze klubów są podejrzani o udział w ustawianiu meczów. Policja niemiecka i austriacka aresztowała w piątek siedemnaście osób.
Skonfiskowano ok. 900 tys. funtów “brudnych pieniędzy” pochodzących – jak się przypuszcza – z obstawiania u bukmacherów na wyniki ustawionych wydarzeń sportowych. Skandal dotyczy (przynajmniej na razie) jedynie meczów z tego roku. Szacuje się, że nieuczciwych rozgrywek mogło być w tym czasie co najmniej 200 w całej Europie. Ustawiane spotkania piłkarskie odbywały się w Austrii, Belgii, Bośni i Hercegowinie, Chorwacji, Niemczech, na Węgrzech, w Słowenii, Szwajcarii i Turcji. Aferę wykryła niemiecka policja.
UEFA zapowiada, że szczególnie dokładnie przyjrzy się rundom kwalifikacyjnym do Ligii Mistrzów oraz Ligi Europejskiej. Do ustawiania meczów mogło dojść również w młodzieżowych rozgrywkach – w meczach eliminacyjnych mistrzostw Europy do lat 21. – Musimy się zmierzyć z największym skandalem w piłce nożnej – stwierdził na konferencji w niemieckim mieście Bochum przedstawiciel UEFA, Peter Limacher.
Niemiecka policja oświadczyła, że według jej ustaleń grupa organizująca ustawiane mecze działała co najmniej od początku tego roku i zarobiła na procederze prawdopodobnie ok. dziesięć milionów euro. W proceder miały być m.in. zaangażowane środki finansowe od bukmacherów z Azji. Na swojej stronie internetowej UEFA oświadczyła, że będzie “domagać się najostrzejszych sankcji przed właściwymi sądami dla osób prywatnych, klubów i urzędników, którzy są wplątani w to nieprofesjonalne zachowanie”.
W skandal zamieszani są m.in. trzej piłkarze Bundesligii – pochodzący z Polski Thomas Cichon, Thomas Reichenberger i Marcel Schuon.
UEFA zachęca operatorów zakładów sportowych w Internecie, żeby dzielili z nią cześć kosztów monitorowania 29 tys. spotkań piłkarskich w całej Europie w ciągu jednego sezonu.
•
Słowacy mogą zagrać za pomocą smsa w takie gry jak Loto, Joker, 5 z 35, Euromiliony i Keno 10. Usługę umożliwia T-Mobile oraz Orange – dwóch największych operatorów na Słowacji. Nie istnieją jednak żadne mechanizmy pozwalające sprawdzić czy w ten sposób nie grają nieletni.
Jednym „zabezpieczeniem” jest wysłanie potwierdzenia smsem, że gracz ma 18 lat. Płaci się tylko za typowanie, a nie za rejestrację. Operatorzy komórkowi bronią się, że istnieje możliwość zablokowania dostępu do zakładów. Za używanie przez dzieci telefonów komórkowych odpowiedzialni są rodzice i oni powinni wiedzieć co ich dziecko przez telefon robi.
Jak oblicza Tipos, który te gry organizuje, zainteresowanie typowaniem przez telefon komórkowy stale rośnie. Od czerwca kiedy usługa jest dostepna ilość zakładów wzrosła trzykrotnie.
•
Stowarzyszenie Firm Bukmacherskich – stanowisko w sprawie uchwalonej ustawy o grach hazardowych.
Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich stoi na stanowisku, iż stawka opodatkowania zakładów wzajemnych w uchwalonej przez Sejm i Senat nowej ustawie o grach hazardowych – czyli 12% od przychodu – tylko częściowo odpowiada postulatom Stowarzyszenia. Pozwoli natomiast na uniknięcie likwidacji legalnej branży bukmacherskiej w Polsce, a tym samym zwolnienia 4.500 pracowników. Do uregulowania pozostaje nadal kwestia zakładów sportowych w Internecie, aby legalnie działające firmy bukmacherskie mogły generować w tym obszarze dodatkowe przychody, z korzyścią dla budżetu państwa.
Zarejestrowane w Polsce firmy bukmacherskie w 2008 roku wpłaciły do budżetu państwa 87,9 mln zł podatku od zakładów wzajemnych. Ich rentowność – po uwzględnieniu kosztów oraz dotychczas obowiązującej stawki podatkowej 10% od przychodu – wyniosła w 2007 roku 1%, a w 2008 roku 0,06% . Nowe opodatkowanie na poziomie 12% pogorszy wyniki finansowe firm bukmacherskich, ale uchroni branżę zakładów sportowych przed likwidacją. Koniecznym warunkiem jest jednak uregulowanie zakładów wzajemnych oferowanych w Internecie. Dotychczas witryny internetowe były prowadzone przez zagranicznych operatorów, nie posiadających licencji Ministra Finansów i nie odprowadzających podatków w naszym kraju.
Stowarzyszenie Bukmacherów postuluje wprowadzenie możliwości organizacji zakładów sportowych w Internecie wyłącznie przez podmioty działające w oparciu o zezwolenie udzielone przez ministra właściwego do spraw finansów publicznych. Bardzo dobrym rozwiązaniem byłby obowiązek wstępnej rejestracji graczy zainteresowanych ofertą internetową w ,,naziemnych” punktach bukmacherskich, w celu weryfikacji pełnoletniości uczestników gry.
„Skuteczne uregulowanie zakładów wzajemnych w Internecie jest możliwe – stosują je z powodzeniem inne kraje europejskie. Postulaty Stowarzyszenia w tej kwestii opierają się właśnie na takich sprawdzonych rozwiązaniach. Nie mamy wątpliwości, że blokowanie nielegalnych witryn będzie nieskuteczne i nie zmieni dotychczasowych praktyk. Tylko właściwe rozwiązania prawne, w tym organizacja zakładów w Internecie wyłącznie przez podmioty działające legalnie w Polsce, dadzą pożądany efekt nie tylko w postaci podjęcia rywalizacji o rynek internetowy przez legalny sektor i lepszej kontroli nad tym biznesem, ale przede wszystkim wyższych wpływów do budżetu państwa” – powiedział Marek Oleszczuk, członek Stowarzyszenia.
Ponadto, Stowarzyszenie Bukmacherów zdecydowanie protestuje przeciw dopuszczaniu do organizacji lub współorganizacji zakładów bukmacherskich przez Kluby Sportowe, co może mieć patologiczne i korupcjogenne skutki.
Działalność bukmacherska to najlżejsza forma hazardu, gdzie średnia stawka wynosi ok. 9 zł, osoby niepełnoletnie objęte są zakazem wstępu do punktów bukmacherskich, a reklama działalności jest niedozwolona. Dodatkowo, ten segment gier nie generuje problemów natury społecznej, a we wszystkich krajach Unii Europejskiej podatek od zakładów wzajemnych nie przekracza 15% od dochodu.
•
W ciągu najbliższych kilku dni ma zostać sfinalizowana umowa pomiędzy klubem MKS Odra Wodzisław Śląski a spółką Fortuna Zakłady Bukmacherskie. Współpraca ma zostać podjęta na okres co najmniej dwóch sezonów.
Po podpisaniu umowy Fortuna stanie się głównym sponsorem Odry Wodzisław Śląski, klubu piłkarskiego grającego nieprzerwanie od 14 sezonów na najwyższym poziomie rozgrywek piłkarskich w Polsce. Fortuna wybrała drużynę z Wodzisławia przede wszystkim dlatego, że to klub z siedzibą w regionie, gdzie spółka przejawia największą aktywność i jest najbardziej rozpoznawalna – wyjaśnia firma prowadząca w naszym kraju zakłady bukmacherskie.
Umowa z Fortuną będzie dużym przełomem na rynku, do tej pory w roli głównych sponsorów polskich czołowych klubów piłkarskich występowali głównie bukmacherzy internetowi. Firmy zarejestrowane w Polsce rzadko przejawiały działania w tym kierunku, bowiem nie wolno było im informować o sponsoringu. Prawo w tym względzie ma jednak zostać zmienione – tak przewidują zapisy ustawy hazardowej, która właśnie czeka na podpis prezydenta.
Fortuna działa w Czechach, na Słowacji, w Chorwacji oraz właśnie w Polsce. W ubiegłym roku uzyskała w naszym kraju 242 mln zł przychodów oraz 8,7 mln zł zysku netto.
•
Lechia Gdańsk, jako pierwszy klub w polskiej ekstraklasie, uruchomiła witrynę z zakładami sportowymi. Inicjatywa byłaby niemożliwa bez partnera z branży e- hazardowej. Gdańszczanie wybrali dobrze znaną na rynku spółkę Party Gaming.
Lechia Gdańsk wraz Party Gaming stworzyła markę PartyLechia. Zakłady można zawierać na stronie www.partylechia.com. Typerzy, którzy odwiedzą serwis, mogą obstawiać wyniki meczów piłki nożnej, siatkówki, piłki ręcznej hokeja na lodzie, koszykówki itp. Tym co wyróżnia witrynę od tradycyjnych stron z zakładami sportowymi online jest szeroka gama zakładów związanych wyłącznie z Lechią Gdańsk. Kibice biało-zielonych mogą wytypować m.in. najlepszego strzelca Lechii w tym sezonie, na razie najwyżej stoją akcje Piotra Wiśniewskiego i Pawła Nowaka, za każdą postawioną złotówkę na jednego z wymienionych piłkarzy, można wygrać 4 złote. Inne zakłady dotyczą m.in. miejsca, które zajmie klub w sezonie 2009/2010, czy Lechia strzeli więcej bramek od swojego odwiecznego rywala Arki Gdynia, a także szans na zwycięstwo w meczach z Wisłą Kraków, Legią Warszawa czy Lechem Poznań.
Typerzy, trafnie obstawiający wyniki meczów czy zdarzenia mogą liczyć na wygrane pieniężne. A jeśli im się nie uda, to na pocieszenie pozostaje fakt, że część jego pieniędzy zasili kasę klubu. – Mam gwarantowaną kwotę stałą z tytułu tej umowy. Oprócz tego możemy liczyć na dodatkowe bonusy w zależności od ilości zawieranych zakładów oraz aktywności kibiców biało-zielonych – tłumaczy Błażej Jenek, dyrektor Lechii w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim.
Co ciekawe, w najbliższych planach pojawia się zapowiedź turniejów pokerowych z nagrodami, organizowanych specjalnie dla gdańskich fanów. Jak wiadomo PartyGaming jest spółką zarejestrowaną na Gibraltarze. To nie przeszkadza włodarzom klubu. – Większość firm tak robi, a to ze względu na prawo podatkowe. My nasze wszelkie ustalenia mamy zawarte w podpisanej umowie – mówi Jenek.
Nie wiadomo czy witrynę będzie odwiedzał jeden z największych fanów gdańskiego klubu, a przy okazji przeciwnik internetowego hazardu, Donald Tusk. Czy właściciele klubu zrobili mu małego psikusa, a może wszyscy mają nadzieję, że nikt nie zwróci uwagi na tak drobny szczegół? Wszystko po to by żyło się lepiej.. Lechii.
•
Spółka bet-at-home.com oraz Europejska Federacja Piłki Ręcznej (EHF) podpisały umowę sponsorską obejmującą Mistrzostwa Europy w Piłce Ręcznej Mężczyzn. Tym samym firma e-gamblingowa stała się oficjalnym sponsorem turnieju, który odbędzie się w dniach 19 -31 stycznia 2010 roku na terenie Austrii – informuje bet-at-home.com.
W 9. Mistrzostwach Europy w Piłce Ręcznej Mężczyzn, organizowanej od 1994 roku co dwa lata, weźmie udział 16 najlepszych męskich drużyn Starego Kontynentu, podzielonych na cztery grupy w fazie wstępnej turnieju. Dwutygodniowe zmagania, które zakończą się meczami półfinałowymi oraz wielkim finałem, odbywać się będą w pięciu austriackich miastach (Graz, Linz, Insbruck, Wiener Neustadt oraz Wiedeń). Tytułu mistrzowskiego, wywalczonego w 2008 roku w Norwegii, bronić będzie reprezentacja Danii.
Po raz pierwszy w historii rozgrywania europejskigo championatu, na mocy umowy podpisanej z Europejską Federacją Piłki Ręcznej (ECH), oficjalnym sponsorem imprezy została austriacka firma bet-at-home.com. Logo Spółki pojawi się m.in. na oficjalnej stronie mistrzostw www.ehf-euro.com oraz w materiałach reklamowych i informacyjnych. Widoczne będzie również na parkietach hal, w których rywalizować będą uczestnicy turnieju.
Bet-at-home.com, której akcje notowane są na giełdach papierów wartościowych we Frankfurcie oraz w Wiedniu, angażowała się już wcześniej w promocję i rozwój tej dyscypliny sportowej – był jednym ze współorganizatorów oraz sponsorów klubowych rozgrywek ligi mistrzów w piłce ręcznej w sezonie 2006/2007. Jednocześnie spółka wspiera finansowo drużynę Pick Szeged – dwukrotnego mistrza Węgier oraz sześciokrotnego zdobywcę Pucharu Węgier w piłce ręcznej. W zeszłym roku została zaś oficjalnym sponsorem Mistrzostw Świata w Piłce Ręcznej Mężczyzn, które odbywały się w Chorwacji.
•
Jeden z bukmacherów naziemnych działających na rynku polskim – Tipsport – zdecydował się w tym roku zainwestować w rozbudowę sieci punktów przyjmowania zakładów. Ma ich obecnie ok. 250, o sto więcej niż przed rokiem. Tymczasem wzrost obciążeń, jaki dla bukmacherów ma wprowadzić od przyszłego roku nowa ustawa, spowoduje, że działalność w Polsce może się spółce przestać się opłacać.
- Ten rok jest dla nas rokiem inwestycji. Inwestujemy w sieć, modernizujemy infrastrukturę teletechniczną, przyjmujemy nowe metody rozliczeń wewnątrz holdingu. Ten rok zamkniemy z liczbą 250 punktów, przed rokiem mieliśmy ich 150. Wprowadzimy nowe rodzaje zakładów w tym gonitwy koni, które już pilotażowo działają w ok. 100 punktach – opowiada „E-Play’owi” Emil Szymański, dyrektor zarządzający Tipsport PL.
Tipsport ma zaledwie trzyletnie doświadczenie na rynku polskim, ale o wiele dłuższe za granicą – w Czechach i na Słowacji. Z jej obserwacji wynika, że Czesi grają dużo więcej niż Polacy. Kraj ten jest cztery razy mniejszy niż Polska, a obroty firm bukmacherskich są cztery razy wyższe. – W Polsce też tkwi potencjał, ale należałoby uregulować sprawę podatków i e-hazard. Zarówno w Czechach, jak i na Słowacji legislatorzy zmierzyli się z tą kwestią i zdecydowali się zezwolić na grę w sieci i uregulowali sprawę podatków. Nie rozumiem dlaczego nie można tego samego zrobić w Polsce – mówi Emil Szymański.
Oprócz ciągłej niewiadomej, jak i kiedy zostanie ustanowione prawo dotyczące e-bukmacherki, firmę martwi planowany wzrost podatków dla branży. – Wprowadzenie drastycznej zmiany podatku na 50 proc. od dochodu zamyka nam mozliwość rozwoju i nie pozwala zbilansować działalności nawet na zero. Sądzę, że nikt z autorów nowej ustawy nie przeanalizował skutków wprowadzenia takiego rozwiązania. Dodatkowo dochodzi jeszcze kwestia związana z pracownikami – bukmacherzy nie zatrudniają maszyn tylko ponad 4500 osób – wszystkie one stracą pracę. Poza tym osoby czy firmy, od których wynajmujemy lokale stracą przychód – komentuje dyrektor zarządzający Tipsportu. Uważa on, że należy przygotować realną analizę skutków wprowadzenia większych obciązeń dla rynku bukmacherskiego, co niestety nie zostało zrobione.
Wywiad z Emilem Szymańskim będzie można przeczytać w grudniowym wydaniu miesięcznika „E-Play”.
•
E-hazardowy operator 188BET z impetem wszedł na murawę piłkarską. Firma sponsoruje już cztery kluby angielskiej Premier League: Wigan Athletic, Bolton Wanderers, Aston Villa oraz Chelsea FC. Teraz doszedł piąty – Liverpool FC.
Strony podpisały umowę na trzy lata, dzięki czemu 188BET zastąpi Ladbrokes na miejscu głównego sponsora. Liverpool spodziewa się, że współpraca z brytyjskim operatorem przysporzy mu nową armię fanów na rynku azjatyckim. Ian Ayre z kierownictwa klubu podkreśla, że obecność 188BET w tamtym regionie pomoże przeprowadzić działania, które przyczynią się do zrealizowania tego celu.
Umowa sponsorska ze 188BET została podpisana w dobrym dla Liverpoolu czasie. Pomimo rekordowych dochodów za zeszły rok klub boryka się z trudnościami finansowymi. Firma Kop Football Holdings Ltd., która kupiła klub w 2007 r. zaciągnęła na to przedsięwzięcie pożyczkę w wysokości 350 mln funtów.
Sponsoring klubów piłkarskich przez operatorów branży e-hazardowej stał się powszechną praktyką w Wielkiej Brytanii, we Włoszech i w Hiszpanii. Obserwatorzy branży wskazują, że jest to wciąż narastający trend w kwestii promowania zakładów online. – Spodziewam się, że taki sposób reklamowania się będzie coraz bardziej powszechny. Hazard online odczuł w pewien sposób skutki kryzysu gospodarczego, jednak wciąż jest najbardziej odporny na jego skutki niż inne gałęzie branży hazardowej. Dla nas jako globalnej firmy współpraca z globalną marką jaką jest Premier League jest wyśmienitym rozwiązaniem – mówi Andy Scott, prezes 188BET. – Jest rzeczą nieuniknioną, że coraz więcej firm działających w branży e-hazardowej będzie rozglądać się za sponsorowaniem drużyny z Premier League. Jest to obecnie jedna z najlepszych form promocji – wtóruje mu Jeremy Chatterton z agencji reklamowej Beattie McGuinness Bungay.